Pasja (2004)
Tak sobie pomyślałem, że skoro nie było mnie od tak dawna, to powrócę z czymś ciekawym, mianowicie zabrałem się za "Pasję". Film bez lektora a z napisami - bardzo dobry, ale... Cóż zawsze jest jakieś ale. Pamiętam jak rodzice byli w 2004 r. na tym filmie w kinie i zrobił on na nich duże wrażenie. Nie ma w tym absolutnie nic dziwnego. Akcja Biblijnego ukrzyżowania Jezusa została zrobiona w dobry, ale nieidealny sposób; efekty specjalne doskonałe, jak na tamten rok (2004); obsada doskonała, ale mam zgrzyt co do drugoplanowych postaci, poza Melem Gibsonem nie bardzo wiem, co powiedzieć. Wszystko było takie.... nie wiadomo jakie. Wrażenie na pewno robi wąż, diabeł/kusiciel, długi czas myślałem, że gra tą rolę kobieta, a tu niespodzianka. Natomiast mam wrażenie, że cały lud, tudzież 12 Apostołów Jezusa, zostało przedstawionych po dziecinnemu i jakoś bez tego, co oddaje Biblia. Nie szukam tu efektów specjalnych ani wielkich spisów à la "Moda na Sukces", ale przecież powinni wywoływać w nas emocje. Tymczasem we mnie emocje wywołała ciemność, kusiciel i wąż oraz samo ukrzyżowanie. Tu pojawia się Mel Gibson, nie mam pojęcia, czy studiował całe Pismo Święte sto razy, aby się wczuć w rolę, czy naprawdę reżyser i scenarzysta mieli już wizje na postać syna Boga. Mam wrażenie, że gdyby nie pewna sztuczność w ludziach i przede wszystkim, jakby znużenie rolą postaci, byłoby o wiele ciekawiej. "Oglądaj jak chcesz, ale mi się to śniło po nocach" - starszy brat oglądając z mamą na DVD też mówił "mocny film". A ja mając lat 21? Szczerze historia mnie porusza, chociaż słucham teraz, Słuchowiska "Biblii " Krzysztofa Czeczota. Tutaj odsyłam do słuchowiska darmowego "Biblia", gdzie brało udział mnóstwo osób, którzy nie są aktorami, oraz robili to charytatywnie. O niebo bardziej wycisnęła we mnie emocje tu. Gdyby nie ciemność, wąż, i kusiciel nie wiem właściwie, ale sam Diabeł nie uzyskuje tego wrażenia. Ukrzyżowanie Jezusa oczywiście wywołuje emocje, ale jak na taki film uważam, że to zdecydowanie za mało.
Z ogromną pomocą
Sheyrry

No w końcu , się udało :)
OdpowiedzUsuńTo teraz czekam na następną .