Pasja (2004)
Tak sobie pomyślałem, że skoro nie było mnie od tak dawna, to powrócę z czymś ciekawym, mianowicie zabrałem się za "Pasję". Film bez lektora a z napisami - bardzo dobry, ale... Cóż zawsze jest jakieś ale. Pamiętam jak rodzice byli w 2004 r. na tym filmie w kinie i zrobił on na nich duże wrażenie. Nie ma w tym absolutnie nic dziwnego. Akcja Biblijnego ukrzyżowania Jezusa została zrobiona w dobry, ale nieidealny sposób; efekty specjalne doskonałe, jak na tamten rok (2004); obsada doskonała, ale mam zgrzyt co do drugoplanowych postaci, poza Melem Gibsonem nie bardzo wiem, co powiedzieć. Wszystko było takie.... nie wiadomo jakie. Wrażenie na pewno robi wąż, diabeł/kusiciel, długi czas myślałem, że gra tą rolę kobieta, a tu niespodzianka. Natomiast mam wrażenie, że cały lud, tudzież 12 Apostołów Jezusa, zostało przedstawionych po dziecinnemu i jakoś bez tego, co oddaje Biblia. Nie szukam tu efektów specjalnych ani wielkich spisów à la "Moda na Sukces", ale przecież ...